Chleb bezglutenowy – bez mąki gryczanej ;-)

Kolejny przepis na chleb bezglutenowy pieczony przez ostatnie dwa miesiące prawie codziennie, chyba mieliśmy fazę…Inspiracja przyszła od koleżanki Kasi (dzięki) i jej przepisu na chleb owsiany, ja go trochę podrasowałam pod gusta moich chłopaków i wyszedł o taki. Co najważniejsze , nie kruszy się, jest smaczny na drugi i trzeci dzień (dlatego piekę po dwa naraz) Zapraszam na przepis. Jeżeli nie lubicie dużej ilości nasion w chlebie zmniejszcie ilość słonecznika i płatków.

 

Składniki na 1 średnią keksówkę :

20 siemienia lnianego (całe ziarna)
50 g nasion szałwii hiszpańskiej (chia)
150-160 g wrzątku
Zalać nasiona, dobrze wymieszać i odstawić na 15-25 minut

150 g płatków owsianych (mąki owsianej)
100 g brązowego lub białego ryżu (mąki ryżowej)
60 g maki sojowej lub zamiennie inną bezglutenową
60 g mąki kukurydzianej (nie skrobi)
70 g skrobi ziemniaczanej (maki ziemniaczanej)
350 g wody o temperaturze pokojowej
30 g oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek
8 g suszonych drożdży
1 łyżeczka cukru (jaki macie: trzcinowy, palmowy, biały, miód, syrop klonowy, melasa….)
15 g octu balsamicznego (musi być ;-))
Czubata łyżeczka soli himalajskiej (lub normalna łyżeczka innej soli)
Dodatki: 50 g płatków owsianych + 70 g słonecznika + 30 g babki płesznik (lub siemienia)
Mąki łączymy ze sobą i mieszamy (TM 20 s/obr.5) dodajemy drożdże, cukier, olej, ocet, sól, wodę, papkę z nasion chia i siemienia i mieszamy (TM 1-2 min/obr.5-możemy pomóc sobie kopystką) (mikserem ok 3-5 minut) ciasto po chwili powinno być bardzo gęste, dodajemy wtedy nasiona i ponownie mieszamy aż do połączenia.

Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy olejem i przekładamy ciasto lekko wygładzając powierzchnię, można posmarować olejem. Ciasto powinno zajmować połowę wysokości formy. Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 30 min, ten czas wystarczy ponieważ dłuższe wyrastanie może spowodować, że chleb w piekarniku opadnie (nie raz mi się to przytrafiło). Wyrośnięty chlebek wstawiamy do piekarnika (180 stopni C grzałka góra-dół) i pieczemy do lekkiego zrumienienia od 40-50 minut. Przekładam chlebek z papierem na kratke i studzę. Jak się uda to zdejmuje również papier od razu.

Po wystygnięciu zawijam w papier i przechowuję w zamkniętym pojemniku do chleba.

Smacznego!

 

5 komentarzy

  1. Robię chlebek według przepisu i już piekę go ponad godzine i nadal jest surowy w środku (mokry, klejący patyczek). 180 stopni bez termoobiegu

    1. Hmm…
      A nasiona były zalane wcześniej wrzątkiem i zostawione do ostygnięcia?
      Drożdże suszone czy świeże czasami to ma znaczenie? A przede wszystkim temperarura ciasta.
      Robię go często i zawsze wychodzi….

  2. cudny – muszę się w końcu zmobilizować i zrobić taki 🙂

  3. Fantastyczny chlebek <3 My ostatnio mamy fazę na chleb z mąki z ciecierzycy 😀

    1. Właśnie, bo u nas też fazy smakowe na chleb. 🙂
      A ciecierzycę stosowałam, ale jako dodatek

Dodaj komentarz