Jabłecznik z ugotowanej kaszy jaglanej

Ostatnio u nas w domu króluje przepyszny zdrowy i bezglutenowy jabłecznik na gotowanej kaszy jaglanej. Prym wiodą w przepisie jabłka oraz kasza jaglana. Polecam wszystkim gdy zostanie nam kasza jaglana, do przepisu wiele nie trzeba, można zrobić małą formę, lub większą tortownicę. Można użyć własnych jabłek lub tych ze słoiczka. Zapraszam na przepis. Inspiracja z bloga Olgi Smile.

Składniki:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej (ok 2,5-3 szklanki gotowanej) szklanka ma 200 ml 😉
  • 600-800 g jabłek (już obranych bez gniazd nasiennych)
  • 220 g bananów (bez skóry, ok 2 szt.) OPCJONALNIE
  • ½-1 łyżki cynamonu cejlońskiego
  • pół małej cytryny
  • 2-3 łyżki mielonych orzechów (jakie macie, włoskie, laskowe, migdały, ziemne)
  • budyń waniliowy lub śmietankowy
  • 2 łyżki cukru trzcinowego, palmowego
  • 4 łyżki maki kukurydzianej
  • 2-3 łyżki skrobi ziemniaczanej

Kasze jaglaną płuczemy na sitku pod bieżącą wodą aż będzie czysta woda i przelewamy na koniec wrzątkiem. Następnie zalewamy 1¾ szklanki wody, lekko solimy i gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu, aż kasza wciągnie cały płyn. Nie podnosimy pokrywki w trakcie gotowania. Kaszę odstawiamy (po ok 15 minutach gotowania) niech dojdzie. Schładzamy.

Jabłka kroimy drobno lub ścieramy na tarce, dodajemy papkę z bananów, sok z połowy cytryny i cynamon. Mieszamy, następnie dodajemy skrobię ziemniaczaną, ¼ budyniu i ponownie mieszamy. Kaszę jaglaną przekładamy do miski, rozdzielamy ziarenka od siebie widelcem lub ręką, dodajemy mąkę kukurydzianą, ¾ budyniu i cukier. Wszystko ma być sypie. Na dno tortownicy (u mnie 24 cm średnicy) wyłożonej papierem i lekko natłuszczonej wysypujemy ¾ kaszy, wyrównujemy i uklepujemy ręką dobrze dociskając. Na kasze nakładamy farsz z jabłek i wyrównujemy.

Do pozostałej kaszy dodajemy starte orzechy i posypujemy wierzch jabłecznika, lekko potem dociskając. Nakrywamy folia aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika (180 stopni C grzałka góra-dół) na pół godziny, następnie zdejmujemy folię i pieczemy kolejne 30-40 minut. Wyciągamy z piekarnika, obręcz tortownicy zdejmujemy jak troszkę przestygnie. Można schłodzony posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

4 komentarzy

  1. wygląda pysznie 🙂

  2. […] że zrobię kolejny wpis na temat jabłecznika z kaszy jaglanej. Taka wersja na szybko dla zapracowanych. Zamiast iść do sklepu po kolejne ciacho napakowane […]

  3. Na jednym kawałku by się nie skończyło 🙂

  4. Uwielbiam wszystkie ciasta jabłkowe, ale takiego z kaszą jaglaną to jeszcze nie jadłam. Cudo <3

Dodaj komentarz