Kiszony kalafior i fasolka szparagowa

Kiszone ogórki uwielbiam i nie ma sezonu gdzie bym na bieżąco nie kisiła. Nawet nauczyłam się pić wodę po kiszeniu, która zawiera wiele cennych witamin i minerałów, a przede wszystkim cenne dla naszych jelit bakterie. Bakterie pomagają nam utrzymać zdrowie, podnosząc naszą odporność. Dziś przepis na kiszony kalafior i fasolkę szparagową. Dając do spróbowania wielu znajomym już wiem, że większości bardziej smakował kalafior (kiszenie całkowicie zabiło jego smak). Warto choć spróbować, ja na pewno będę robiła małe słoiczki do podgryzania. Mnie smakuje i kalafior i fasolka. Podaję przepis na kalafior, ale fasolkę szparagową robi się identycznie. Kalafior czy fasolka po ukiszeniu są twarde i super się nimi chrupie, zupełnie jak ogórki.

Idealne do sałatki zamiast kiszonego ogórka (u mnie się nie połapali) 😉

Składniki:

  • mały kalafior (lub fasolkę)
  • kilka łodyg kopru
  • kawałek chrzanu ok 3 cm
  • liść laurowy, ziele angielskie (opcjonalnie)
  • czosnek ok 4-6 ząbków (przekrojone na pół)
  • litrowy słoik
  • sól zwykła (1 łyżka stołowa na 1 litr wody)
  • woda

Kalafior myjemy i dzielimy na różyczki. Słoik w którym będziemy kisić najlepiej wyparzyć. Układać kolejno koper, czosnek, chrzan i kalafior. Na samej górze powinien być koper (czosnek i chrzan) zalewamy gorącym roztworem* (do wrzątku dodaję sól dokładnie mieszam). Ważne by woda przykrywała kalafior.

Można już spróbować na 4-5 dzień. Kalafior był już idealny, a fasolka potrzebowała jeszcze kilku dni żeby nabrała delikatności.

*Jeżeli chodzi o temperaturę zalewy…. są różne szkoły. Moja babcia zawsze zalewała gorącą wodą, to już zależy od Was. Ja wole ostrzejsze kiszonki, jeżeli wolicie łagodniejsze dodajcie mniej czosnku. Jeżeli dysponujecie liśćmi chrzanu, wiśni lub winogrona dodajcie je do słoika.

Smacznego!

1 komentarz

  1. Kiszonego kalafiora jeszcze nie jadłyśmy ale uwielbiamy za to kiszone buraki 😀

Dodaj komentarz