Mizuna – japońska musztarda

Mizuna… nazwa nic mi nie mówiła, ale lubię próbować nowe smaki więc pomyślałam, że spróbuję. Kilka przepisów wystawię na bloga bo naprawdę warto, smak tej sałaty mnie uwiódł…pesto, sałatka, kotleciki z mizuną…. zresztą przekonajcie się sami. A właściwie co to jest?

Jest to zioło, sałata… nazywają ją japońską musztardą. Niektórzy wyczuwają w niej musztardę, no ja niekoniecznie. Faktycznie na początku trochę czuć świeżą trawą 😉 ale na końcu czujemy ostrzejszy smak super pysznej sałaty. Polecam Wam spróbować bo oprócz wyrazistego smaku zawiera żelazo, wapń, witaminy oraz błonnik regulujący pracę naszego układu pokarmowego. Bez wątpienia możemy dodawać ją do różnego rodzaju świeżych koktajli.

Dorasta do ok 20-30 cm wysokości, ma piękny zielony kolor, liście przypominają trochę rukolę, przez wygląd liści, które są postrzępione. Wyczytałam, że poprzez gotowanie traci na ostrości, ale gotowałam kotleciki w duecie z mizuną i walorów smakowych nie straciła. Jeżeli na ryneczku ją spotkacie polecam zakupić. Można tez wysiać do pojemników nasionka i cieszyć się smakiem nawet zimą.

polecam wypróbować:

Zupę pomidorowa z klopsikami, Zupa dyniowa z suszonymi pomidorami,

mizuna

 

7 komentarzy

  1. Pierwszy raz widzimy to japońskie zioło 😛 Ciekawe jesteśmy tego smaku 😀

    1. Jak to zioła… Smakują dobrze 😉

  2. Kupiam nasionka o tajemniczej nazwie „Zioła japońskie” i wyrosło coś podobnego do rukoli, ale o innym smaku. Teraz już wiem, mam mizunę ! Dziękuję pięknie za informację, idę do ogródka zrywać mizunę , dodam ją do mieszanki sałat, potem poeksperymentuję bardziej odważnie.

    1. Cieszę się, ze artykuł pomógł w identyfikacji 😉
      Mizunę polecam bo ma naprawdę ciekawy smak. Pozdrawiam

  3. […] mizuna do dekoracji lub inne ładne ziele 😉 […]

  4. […] sezonowymi ziołami i warzywami. Tym razem przygotowałam kotleciki z indyka z dodatkiem mizuny (klik), jeżeli nie mamy można zastąpić zielona pietruszką […]

Dodaj komentarz