Pasta ze słonecznika z suszonymi pomidorami

Moje wyobrażenia co do smaku pasty przed jej zrobieniem, a doznania po spróbowaniu minęły się bardzo. Słonecznik po namoczeniu w wodzie smakuje zupełnie inaczej niż świeżo wyłuskane ziarno. Smak pasty – obłędny, polecam wypróbować. Pastę zrobiłam dla siebie, aby raczyć się nią przez kolejny tydzień w pracy. Niestety na poniedziałek zostało tyle co kot napłakał, moja druga połowa zżarła wszystko. Ale wniosek… mięsożercom taki rodzaj smarowidła bardzo podpasił.

Składniki:

  • 150 g słonecznika
  • 10 suszonych pomidorów (z oleju)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka syropu z agawy ( lub miodu)
  • 1 pomidor z zalewy (taki z puszki)
  • 1 mała łyżeczka koncentratu
  • kilka gałązek świeżej bazylii (same listki)
  • kilka gałązek pietruszki naci (same listki)
  • 1-2 łyżki oleju (z suszonych pomidorów) ew. wody
  • pieprz i sól do smaku
  • łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1-2 łyżki soku z cytryny

Słonecznik zalewamy chłodną wodą na noc. Rano płuczemy na sicie i dobrze odsączamy. Następnie do kielicha blendera (lub thermomixa) wkładamy wszystkie składniki i blendujemy na gładką masę. Konsystencję pasty regulujemy wodą lub olejem.

Smacznego!

7 komentarzy

  1. ooo czegoś takiego szukałam 😀

  2. […] chlebka polecam pastę ze słoneczka z suszonymi pomidorami, pastę z makreli z białym serem, pasta z […]

  3. Robimy pastę ze słonecznika i to dość często na zmianę z hummusem 😀

    1. A jakie składniki?

      1. Co tylko mamy pod ręką 😀
        Na przykład kostka tofu bazyliowego z Lidla do tego namoczony wcześniej słonecznik, przyprawy, czarnuszka i olej z pestek dyni 😀
        Albo słonecznik, suszone pomidory, szpinak i cytryna 😀
        Bardzo fajnie też smakuje pasta z sezamu i słonecznika pół na pół, pomidory suszone i jajka ugotowane 😀

        1. Ciekawi mnie smak z tofu bazyliowym (nie widziałam go jeszcze) do wypróbowania 🙂

Dodaj komentarz