Szparagi – wreszcie ;-)

Dopiero od jakiegoś czasu zajadam szparagi. W domu rodzinnym nie było tradycji jadania tego warzywa, a szkoda bo wiele ciekawych potraw z udziałem szparaga zostało pominięte.

Trochę biologii

Szparagi po łacinie Asparagus officinalis, naturalnie roślina ta porasta brzegi mórz i rzek. Z tego co wyczytałam części naziemne obumierają późną jesienią, a części podziemne czyli korzenie i karpy są wieloletnie. Karpy maja postać zgrubiałych kłączy, z których wyrastają korzenie grube , odżywcze i na wiosnę to z nich tworzą się młode pędy i to dzięki nim możemy się cieszyć smakiem szparagów. Im starsze i dłuższe pow. 30 cm robią się wtedy łykowate, twarde i raczej niejadalne. Dowiedziałam się również jak wygląda szparag w postaci dorosłej oto zdjęcie (źródło internet),

m

na tym zdjęciu Pan zbiera zielone szparagi (Chiny są największym producentem szparagów, aż mnie zatkało)

Gdy w końcu wyrosną to na początku mają białe kwiatki, które zamieniają się w owoce w kształcie jagód o czerwonawej barwie. Szparagi są dwupienne czyli męskie i żeńskie i jak to często bywa osobniki żeńskie dają plony lepszej jakości 😉 no męskich jest za to więcej 🙂 i szybciej można rozpocząć ich zbiór. Jeżeli chcemy szparaga smakowitego szukajmy Pani szparag.

Zielone… Białe….

Barwa zależy od rodzaju uprawy. Gdy szparag ujrzy światło dzienne chlorofil zaczyna pracować i szparag robi się zielony. Jest też delikatniejszy, dlatego nie musimy ich obierać. W smaku bardziej aromatyczny od białego. Szparagi białe (takie które słońca nie widziały) rosną w wysoko usypanych wałach, zbiera się je zanim przebiją ziemię. Wprawiony zbieracz wie dokładnie, gdzie znajdzie szparaga, często po charakterystycznym pęknięciu ziemi na wale. Wycina się je specjalnymi nożykami bardzo wcześnie rano lub wieczorem.

Zdrowsze są zielone, zawierają bowiem więcej składników odżywczych od swoich zielonych sióstr i braci 🙂 pewnie dlatego też, że część tych dobrych składników wyrzucamy wraz ze skórką. Dlatego warto umyć szparaga obrać i ugotować wywar na łupinach, może choć część witamin odratujemy.

Są tez odmiany fioletowe, ale w naszym kraju mało popularne (częściej spotykane w Anglii). Mają w sobie więcej cukrów i błonnika. Uprawa też trudniejsza bo trzeba uchwycić ten moment zanim zmienią barwę na zieloną i wiedzieć trzeba, kiedy należy ciachnąć go nożykiem.

Co kryją w sobie

Kryją wiele drogocennych składników, przede wszystkim kwas foliowy (zapotrzebowanie większe u kobiet w pierwszym trymestrze ciąży), witaminę C i E. Zwierają białko (glutation) odgrywające bardzo ważną przeciwnowotworową rolę. Glutation składa się z trzech rodzajów aminokwasów wiążących toksyny. Jest potwierdzone naukowo, że odpowiednie stężenie glutationu w naszym organizmie wzmacnia nasz system odpornościowy i zapobiega nowotworom.

Jedząc szparagi musimy liczyć się z częstymi wizytami w toalecie, gdyż wykazują działanie moczopędne. Związane jest to z wysoką zawartością potasu( przy niskiej podaży sodu) a do tego asparginina występująca w roślinie. Dlatego osoby z PMS (zespołem napięcia przedmiesiączkowego) lub mające problemy z obrzękami powinny do swojej diety włączyć szparagi.

Ciekawostka

Tak wracając do działania moczopędnego, już 30 min po spożyciu szparagów idziemy do toalety i zastanawiamy się co nam jest…. Wiele osób wyczuwa specyficzny zapach moczu. Dzieje się tak pod wpływem rozpadu asparaginy i jeszcze jednego związku. Jest to sytuacja normalna i nie trzeba się obawiać o stan naszego zdrowia. A nawet możemy powiedzieć, ze jesteśmy w tej grupie szczęśliwców, którzy potrafią to wyczuć. Bowiem tylko kilkadziesiąt procent ludzi na świecie wyczuje zmianę zapachu w moczu, po zjedzeniu szparagów (ma to podłoże genetyczne). Zawsze mówię, że jestem doskonalsza genetycznie 🙂 W szczegóły nie będę wchodziła, ale jeżeli jest ktoś ciekaw, to chętnie dopiszę.

Kto powinien unikać

Unikać lub ograniczać jedzenie szparagów powinni ludzie mający częste wzdęcia, może je zwiększać. Ludzie cierpiący na dnę moczanową i kamienie nerkowe muszą też uważać ponieważ puryny zawarte w szparagach mogą powodować gromadzenie się kwasu moczowego w organizmie.

Jak przyrządzać

Zielonych szparagów nie musimy obierać, jedynie odłamujemy końcówkę (powinny pęknąć w odpowiednim miejscu), myjemy i do wody.

Białe należy obrać obieraczką zaczynając od główki, również tutaj odcinamy końcówki, myjemy i do wody. Jak długo gotować, to zależy jakie lubimy, ale zielone nie wymagają długiego gotowania ok 5-7 min, białe nieco dłużej do 15 min. Gotując za długo robią się łykowate (moje obserwacje, lub źle kupiony szparag 😉

Jeżeli gotujemy w samej wodzie , dodajemy tylko sól i trochę cukru. Ja gotując zupę wykorzystuję obierki i końcówki (potem je usuwam) i gotuję w bulionie lub rosole. Najpierw daję twardsze części, a pod koniec dodaję dłuższe końce z główkami, które nie wymagają długiego gotowania.

Mrożenie

Należy je obrać, umyć i dokładnie osuszyć, ja dzielę na części przed mrożeniem, osobno główki długości ok 10 cm oraz końcówki i wykorzystuję to co akurat potrzebuję. Nawet jak mamy większy zamrażalnik, można wykorzystać ścinki i zrobić wywar w środku zimy.

Przechowywanie

Jeżeli zostaniemy obdarowani większą partią szparagów, lub nie mamy ochoty się nimi w danej chwili zajmować, możemy odłożyć czas przygotowania do 2-3 dni. Wystarczy umyć i zawinąć je w wilgotną ściereczkę i tak przechowywać w lodówce.

szparagi

 

Dodaj komentarz